0000-5094-623ad2a_b_sml_120

"WIĘZIEŃ ZEMSTY"

Autor:  Rafał Wałęka
Gatunek: Proza
Wydawca: Wydawnictwo Goneta.net. - http://www.granice.pl/ksiazka,Wiezien_zemsty,242003
Data wydania: 2010
Data dodania:  03 czerwca 2010, 13:34:37
ISBN: 978-83-62041-14-5

Krótki opis:

"Więzień zemsty" to klasyczny kryminał, przypominający trochę zwartą, pełną akcji, pozbawioną emocji fabułę rodem z filmów hollywoodzkich z Humphreyem Boghartem w roli głównej. Twardziel Marek Morwin przez całe życie był facetem od brudnej roboty, wykorzystywany wiele lat przez tzw. aparat działaczy komunistycznych, gdzie szef tytułował Marka "towarzyszu". Marek zabijał bez pytań, bez mrugnięcia okiem. W odpowiednim momencie historii Polski objęła go fala odzyskania czwartej demokratycznej niepodległości wraz z Solidarnością. Był wtedy zamknięty w więzieniu, miał dużo czasu na myślenie i zrozumiał całe morze zła, w jakim brał udział. Fabuła książki oparta jest o tzw. Puszkę Pandory. Co to oznaczało w starożytności każdy wie. W "Więźniu zemsty" ma ona podobne znaczenie, ale przybrała bardziej nowoczesne kształty. Ktoś w tej książce ginie, ktoś przeżywa, ktoś się nawraca, ktoś cierpi. Jak to się skończy w przypadku Marka Morwina, jego rodziny i innych bohaterów? Przekonaj się. Wszystko znajduje się wewnątrz...

Fragment:

Puszka Pandory
Pandora to w mitologii greckiej pierwsza kobieta na Ziemi zesłana przez Zeusa jako kara dla ludzkości. W posagu Pandora otrzymała szczelnie zamkniętą gliniana puszkę, którą wraz z mężem Epimeteuszem otworzyła. W pojemniku znajdowały się wszelkie nieszczęścia, które rozprzestrzeniły się po całym świecie. Do dziś „puszka Pandory” stanowi symbol nieszczęścia, źródło niekończących się smutków i trosk.
Pandora to także wystarczajacy powód by… zabić, szczególnie dla Rafała Wałęka. Jego znakomity kryminał „Więzień zemsty” wykorzystuje to mitologiczne odniesienie by wplątać w spiralę wzajemnych oskarżeń i morderstwa swoich bohaterów.
Przenosimy się wraz z Markiem Morwinem, twardzielem z SB do czasów katowickich barów mlecznych, na półkach których króluje jeszcze Polo-Kokta, wódka „Żytnia” i oranżada. Tam też spotkanie z Towarzyszem Edwardem Krzywdą staje się początkiem końca walki agenta o wolną Polskę.   Na zlecenie przełożonego Marek morduje Zenona Doroskiego, pracownika rządu komunistycznego. Zbierane przez lata przez Doroskiego, Krzywdę i Zenona Burczyka teczki SB, rachunki i papiery będące dowodami zbrodni komunistycznych miały stać się zabezpieczeniem na przyszłość, istną puszką Pandory. Tyle tylko, że Krzywda postanowił skorzystać z „ubezpieczenia indywidualnego”, bez skrupułów eliminując potencjalnych rywali.
Marek Morwin staje się narzędziem rządowej machiny i nędznym pionkiem w grze o władzę i wpływy. „Góra” bez zbędnych sentymentów decyduje się go poświęcić, a dziesięć lat we Wronkach stanowiło tylko przedsmak tego, jakie piekło potrafią zgotować byli Towarzysze. Po wyjściu z więzienia szantażowany i nagabywany ponownie decyduje się zabić, tym razem ze strachu o córkę i ukochaną kobietę. Tyle tylko, że morderstwo studentki niejakiej Agaty Patryckiej, na rzekome zlecenie Zenona Burczyka, nakręca spiralę nienawiści. Narzeczony  zmarłej Patryk Kowal zmienia się w psa zajadle tropiącego Morwina i owładniętego obsesją zemsty. Tymczasem Edward Krzywda zaciera ręce z radości, oto bowiem upiekła dwie pieczenie przy jednym ogniu. Pozbywa się kandydata na prezydenta Burczyka i sam (walkowerem, z ramienia partii Wolnych i Sprawiedliwych) zasiada w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, natomiast Morwin znów ląduje w więzieniu.
Starotestamentowe „oko za oko” zbiera pokaźne żniwo, coraz więcej osób pada ofiarą nienawiści, a zemsta zatacza coraz większe kręgi, nie omijając nawet funkcjonariuszy policji. W tym wszystkim tkwi Marek Morwin, morderca-idealista, który wraz z tajemniczym Jankiem Kopaczem trzyma prawdziwego asa…o przepraszam, puszkę w rękawie. Puszkę Pandory oczywiście i teraz drzeć może jedynie Grupa Trzymająca Władzę. Tyle tylko, że wysoko postawione (ustawione) VIP-y zrobią wszystko, by utrzymać rządowe stołki.
Mimo, iż „Więzień zemsty” wpisuje się w konwencję klasycznego kryminału, to jednak rzec o nim „oryginalny” – to mało powiedziane. Błyskotliwy autor prowadząc wielowątkowe, skomplikowane rozgrywki na szczytach i umieszczając wydarzenia na przestrzeni wielu lat udowodnił, że ten gatunek literacki ma w Polsce wielką przyszłość. Wałęka znakomicie operuje słowem i igra z naszymi emocjami mając świadomość, że wydarzenia opisane w książce wielu nie są obce.  Kto wie, ilu z nas ma swoje teczki i na kogo czyhają ludzie pokroju Krzywdy…

 

całość na www.goneta.net

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się